Polecamy

Reklama
Reklama
Strona główna
Reklama
Radio nie dla urzędnika PDF Drukuj Email
Autor: Michał Sitarek   
W UM można mieć tylko prywatne radioodbiorniki FOT. Michał Sitarek

W UM można mieć tylko prywatne radioodbiorniki FOT. Michał Sitarek

Pracownikom Urzędu Miasta w Sieradzu zabrano wszystkie radioodbiorniki. – Chcę, by pracowali. Jeżeli ktoś bardzo chce posłuchać radia, to może to zrobić w Internecie – wyjaśnia Jacek Walczak, prezydent Sieradza.

 

Przesłanie płynące z ust prezydenta jest bardzo proste – urzędnik ma pracować, a nie marnować czas na słuchanie audycji radiowych czy muzyki. – Sam nie mam czasu na słuchanie radia – wyjaśnia Jacek Walczak. Z Urzędu Miasta w Sieradzu zniknęły więc wszystkie radioodbiorniki, które znajdowały się na wyposażeniu magistratu.
Za zniknięciem sprzętu grającego kryje się jednak nie tylko chęć zmotywowania urzędników do jeszcze bardziej wytężonej pracy w niczym nie zmąconych warunkach, ale również (a może przede wszystkim) chęć wprowadzenia oszczędność w napiętym do granic możliwości tegorocznym budżecie Miasta. Za każdy radioodbiornik trzeba bowiem płacić abonament. W 2011 r. stawka ta wynosi 58,75 zł na rok za jeden odbiornik radiowy. – My mieliśmy do opłaty 37 abonamentów. Rocznie płaciliśmy prawie 2,2 tys. zł – mówi Jacek Walczak.
Oszczędności, wprawdzie niewielkie biorąc pod uwagę stumilionowy budżet Sieradza, ale jednak są. Co na to pracownicy urzędu? Oficjalnie sprawy komentować nie chcą, ale nieoficjalnie decyzja kierownictwa magistratu wydaje im się co najmniej dziwna. – Chodziło nam głównie, o to, by nie płacić abonamentu. Jeżeli ktoś z urzędu chce słuchać radia, to nie stoi nic na przeszkodzie. Może posłuchać sobie radia internetowego lub używać prywatnego odbiornika radiowego, oczywiście na własną odpowiedzialność – tłumaczy Jacek Walczak.
Co ciekawe odbiorniki, które były na stanie magistratu (leciwe, liczące 10-15 lat) przekazane zostały właśnie na użytek prywatny. Jaki więc płynie wniosek z całej sprawy? Urzędnik może słuchać radia, ale pod warunkiem, że nie płaci za to Urząd Miasta. By jednak „legalnie” słuchać radia, wedle ciągle obowiązującego w Polsce prawa trzeba zapłacić abonament radiowy. Jeżeli więc urzędnik radia chce posłuchać, to musi za to zapłacić z własnej kieszeni, tak jak każdy z Polaków, który radio ma w domu, nawet gdy go nie słucha...

 

Komentarze (0)
Napisz komentarz
Podaj swoje dane:
Komentarz: